Czy da się w 9 dni pokonać ponad 600 kilometrów i 10 000 metrów podjazdów… i wciąż się uśmiechać? 😄
Okazuje się, że tak — zwłaszcza gdy po drodze czeka na Ciebie Serbia, kraj serpentyn, gór, rakiji i ludzi, którzy potrafią zatrzymać Cię na pogawędkę, nawet jeśli właśnie wjeżdżasz na przełęcz.
Zapraszam na slajdowisko z rowerowej wyprawy przez zachodnią Serbię — krainę dzikiej przyrody, pustych dróg, serdecznych gospodarzy i niekończących się podjazdów, które – zamiast zniechęcać – wyzwalają czystą serotoninę.

Będzie o:
🌄 serpentynach, które nigdy się nie kończą,
🚴‍♂️ logistyce podróży w rejon, do którego pociąg jedzie szybciej niż Ty wpychasz rower pod górę,
💨 o walce z własnymi słabościami i o tym, jak pięknie smakuje zmęczenie,
🤗 i o radości z bycia w drodze – tej przez góry i tej przez życie.
Przyjdź, posłuchaj, pośmiej się i zobacz, jak wygląda szczęście mierzone w metrach przewyższeń

Zapraszam w piątek 5 grudnia 2025 o godz. 18:30 do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach.

Zapraszam na inne moje prezentacje.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0gMxJQat4PzTXY2FuGj7k85Tk9oME7JJnD9pixpNq1JU7ThYuZiCprKvorFsBEBB7l&id=100064582393834