Wietrzychowice i Sarnowo znałem już z wcześniejszych wizyt, ale tym razem kolekcja powiększyła się o Gaj Stolarski. Co prawda jest tam tylko jeden grobowiec, ale za to jak wyeksponowany! Na jesiennym, skoszonym polu widać jego kształt jak na dłoni – robi świetne pierwsze wrażenie (i drugie, i trzecie…).







Grobowce w Sarnowie i Wietrzychowicach są bardziej ukryte w lesie, ale nie znaczy to, że tracą na efekcie. Wręcz przeciwnie – świadomość, że stąpamy po miejscu, gdzie ponad 5500 lat temu ktoś zaplanował przestrzeń, zmobilizował całą wspólnotę i wzniosł monumentalne konstrukcje z głazów i ziemi, sprawia, że człowiek czuje się jak na lekcji historii… tylko z dużo ładniejszym widokiem.





Dodatkowy plus? W Sarnowie i Wietrzychowicach znajduje się kilka grobowców w jednym miejscu, więc można zobaczyć całe „osiedla” megalitów. Wszystkie lokalizacje są fantastycznie opisane – tablice pozwalają zajrzeć w archeologiczną przeszłość i wyobrazić sobie, jak wyglądały dawne rytuały pogrzebowe.





Zdecydowanie polecam te miejsca każdemu, kto lubi historię, spacery i odrobinę tajemniczego klimatu. A jeśli jeszcze keszujecie, to już w ogóle komplet szczęścia – tym bardziej, że na mapie przybyło! ![]()
![]()
![]()




